The Killers - Here with me.Don't want your picture on my cell phone
I want you here with me
Don't need those memories in my head, no
I want you here with me.
Dzisiaj jakaś niedojebana w szkole byłam... Może przez to że nie mogłam dzisiaj zasnąć a do szkoły wstałam niesamowicie rześka, czego dawno nie doświadczyłam.... (Dobry humor z rana zawsze prędzej czy później się na mnie odbija)
A ta piosenka, kurde... cholernie kojarzy mi się z kimś. Musiałam się dzisiaj jeszcze bardziej ogarnąć.....
Ogólnie to zaś zaczęłam mieć dosyć siebie. Za żadne skarby świata, nie potrafię schudnąć... Moja waga się waha, ok, ale na masie ciała nic!
Będąc w sobotę na imprezie u mojej siostry, pod koniec dnia przyjechała moja trzecia siostra która jest na diecie DUKANA.Wydaje mi się że to jeden wielki shit, ze względu na późniejsze powikłania; cierpią na tym nerki, bolesna sprawa. No ale wracając do tego jak ją zobaczyłam... Zaczęła dietę z tego co pamiętam z początku stycznia i po prostu nie do opisania moje "zdziwko" jak ona już straciła na masie ciała... To był dla mnie szok... Nie wiedziałam co powiedzieć, załamałam się przez chwilę.
Gdy doszłam do siebie, byłam z Niej dumna i cieszyłam się że ma motywację i że ma ją KTO motywować i daje radę, bo nie jest to łatwa dieta gdy musisz się ograniczać do kilku produktów i z czasem zwiększasz ich ilość.
Powiedziałam sobie: "Nie, nie możesz tak dalej żyć". Zaczęłam wymyślać plany jakby tu ruszyć z miejsca i przestać tracić jedynie w kilogramach.
Znalazłam jakieś zestawy ćwiczeń, nie wiem po co jak mi kiedyś wystarczały zwykłe brzuszki, rowerki, przysiady i jakieś kilka innych nieskomplikowanych ćwiczeń.
Wiem, że gdyby ktoś z moich bliskich przeczytał ta notkę dostałabym ochrzan... "Wcale nie jesteś gruba, już wystarczająco schudłaś, cały czas się głodzisz...." blabla a jednak przeszkadzają mi moje nogi... Reszta jest git (w miarę).
Czasami załamuję się, bo już serio mam wszystkiego dosyć i nawet przestaje mi zależeć na samej sobie... Brakuje mi tej motywacji, której praktycznie nie dostawałam (nie mówię że nigdy). Tak samo było z nauką. Rzadko kiedy ktoś na mnie nawrzeszczał żebym siadła do książek bo skończę na kasie w Tesco albo przy zbieraniu puszek. Niektórzy woleli się śmiać, zamiast powiedzieć żebym w końcu nauczyła się na jakiś pieprzony test i wzięła się w garść. Gdzieś sama zebrałam siły i zaczęłam działać. Trudno mi ocenić na jaki poziom się poprawiłam z ocenami ale zaczęłam się nieco uczyć i chciałabym aby drugi semestr wyglądał lepiej niż ten.
Szkoda że potrzebowałam na to 5 lat...
Oh, skoro się tak głupio rozpisałam to czas na przyjemniejsze rzeczy :)
Wchodzę na facebooka po szkole... Miuosh dodał daty trasy koncertowej. Kuźwa patrzę a tam Jastrzębie! Od razu foch mi przeszedł na wszystko i się dre do mamy że wybieram się w marcu i nie ma bata, nie odpuszczę :3 Jak się dostanę to chyba będę najszczęśliwsza na świecie :) Potem jeszcze w Żorach gra, tydzień po... Fajnie by było być na obydwóch koncertach :) Jestem podjarana od niepamiętnych czasów.
Pewnie ludzi multum będzie ale kurdeee no nie mogę się doczekać :)







0 .:
Prześlij komentarz